Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

Marzenia... Jak to z nimi jest?

Marzenia... Jak to z nimi jest? One są tylko w mojej głowie czy mogą się spełnić?
Wiele ludzi marzy. Jedni o dobrej pracy, inni o wspaniałym mieszkaniu, a jeszcze inni o nowym samochodzie. Marzymy o różnych rzeczach, zarówno materialnych jak i tych niematerialnych. Mówi się, że ci bogaci marzą o tym aby być bogatszymi, aby mieć lepszy dom, samochód itp... Mówi się, że biedni marzą o znalezieniu pracy czy mieszkania. Mówi się, że ludzie w więzieniu marzą o wolności. Mówi się, że ludzie w psychiatryku marzą o byciu normalnymi. Mówi się, że samobójcy marzą o śmierci. Że masochiści marzą jedynie o bólu. Że chorzy marzą, żeby wyzdrowieć. Że zakochani marzą o byciu ze swoją połówką do końca. Że single marzą o znalezieniu tej drugiej połówki. Że osoby uzależnione o wyjściu z nałogu. Że modelki marzą aby być piękne i chude. Że osoby otyłe, mające problemy z wagą marzą aby się ich pozbyć. Że przestępcy marzą o normalnym życiu.
Marzenia wyżej opisane, wydają nam się normalne. Takie naturalne. …

Wybaczenie.

Wiecie, zaczęłam się zastanawiać nad jedną rzeczą. Nad wybaczaniem. Zdarza nam się kogoś skrzywdzić i to nie raz. Czasem bardzo dotkliwie, a czasem trochę mniej. I najciekawszą rzeczą jest to, że osoba skrzywdzona wybacza. Zdarzają się przypadki, że sprawa jest tak głęboka, że nie da się wybaczyć. Tak mi kiedyś powiedział kolega. Według mnie natomiast, wybaczanie powinno być rzeczą normalną. Nie wyczynem, nie czymś niezwykłym. Po prostu rzeczą normalną. Można być wściekłym, złym, obrażonym. Ale powinno się wybaczyć. Wiadomo ciężko zapomnieć wyrządzone krzywdy, ale nie można pielęgnować w sobie uczucia gniewu i złości. Bo to będzie nas wyniszczać od środka. Staniemy się zgryźliwi i wredni. Będąc skrzywdzonymi cierpimy. Bardzo cierpimy. Wybaczenie potrafi przynieść ukojenie sercu. Wiem to z autopsji. Cierpiąc, nie potrafimy się z niczego cieszyć, wszystko jest dla nas okropne i złe. Pamiętamy o tych złych rzeczach, zapominając o tym co jest dobre. Jak to Rogucki pięknie ujął w piosence…

Witam?

Witam?
Chyba czas na powrót. Chyba. Nie wiem czy jestem na to gotowa.
To znaczy jestem. Ale nie wiem na ile powracam. Pomysły są, czas powiedzmy że też. Fotograf zawsze w gotowości. Chęci jest więcej niż było. Ale nie wiem czy to wystarczy. Powinno. Ale nic nie obiecuję. Postaram się to poprowadzić najlepiej jak umiem. Ale nie wiem czy mi wyjdzie.
Tymczasem, pozdrawiam i życzę dobrej nocy!
Yuukkii~