Przejdź do głównej zawartości

Marzenia... Jak to z nimi jest?

Marzenia... Jak to z nimi jest? One są tylko w mojej głowie czy mogą się spełnić?

Wiele ludzi marzy. Jedni o dobrej pracy, inni o wspaniałym mieszkaniu, a jeszcze inni o nowym samochodzie.
Marzymy o różnych rzeczach, zarówno materialnych jak i tych niematerialnych.
Mówi się, że ci bogaci marzą o tym aby być bogatszymi, aby mieć lepszy dom, samochód itp...
Mówi się, że biedni marzą o znalezieniu pracy czy mieszkania.
Mówi się, że ludzie w więzieniu marzą o wolności.
Mówi się, że ludzie w psychiatryku marzą o byciu normalnymi.
Mówi się, że samobójcy marzą o śmierci.
Że masochiści marzą jedynie o bólu.
Że chorzy marzą, żeby wyzdrowieć.
Że zakochani marzą o byciu ze swoją połówką do końca.
Że single marzą o znalezieniu tej drugiej połówki.
Że osoby uzależnione o wyjściu z nałogu.
Że modelki marzą aby być piękne i chude.
Że osoby otyłe, mające problemy z wagą marzą aby się ich pozbyć.
Że przestępcy marzą o normalnym życiu.

Marzenia wyżej opisane, wydają nam się normalne. Takie naturalne. Jednak musimy sobie uświadomić, że nie zawsze wszystko tak wygląda, że to co wydaje nam się normą, ma swoje odstępstwa.

Norma/normalność to są pojęcia względne. To co nam wydaje się być w porządku, dla innych jest czymś zupełnie obcym albo dziwnym.

Powstało wiele stereotypów na temat marzeń. Wiele nieprawdziwych. Wiele takich, które mogą uprzykrzyć komuś życie, które wypowiedziane na głos mogą sprawić przykrość.

Marzenia nie zawsze pokrywają się z faktycznym stanem człowieka. Nieraz jest tak, że osoba chora cieszy się z tego, że jest chora, bo ludzie się nad nią litują. Znam człowieka, który jest bogaty, ale wolałby taki nie być, bo ma świadomość, że większość "przyjaźni" się z nim, tylko dla pieniędzy. Znam osobę, która jest singlem, ale nie chce mieć drugiej połówki, bo jej tak dobrze.

Zapewne powinien pojawić się jakiś morał czy pointa, aby nie oceniać i nie spekulować na temat marzeń innych osób. Nie pojawi się to, ponieważ nie chcę wyjść na hipokrytę. Samej zdarzyło mi się tak pomyśleć, a później wychodziło, że prawda jest zupełnie inna. Sami najlepiej wiecie jakie czyny będą odpowiednie i zgodne z waszą naturą. Nie oceniam, nie nakazuję. Ale doradzam, abyście żyli zgodnie z samym sobą. Bo to jest w życiu najważniejsze.



Komentarze

  1. Ja lubię swoje marzenia, a jeszcze bardziej lubię swoje cele ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post kochana! Jestem pod wrażeniem! :)

    Buziaki,

    http://loveshinny.pl/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czym jest miłość?

Wzięło mnie na przemyślenia. Zostawiam to tutaj. Myślę że nic nie trzeba dopisywać.
Płomieniem który posiadł drewnianą chatę - pijanym  pocałunkiem wgryzł się w głąb strzechy. 
Piorunem - który kocha wysokie drzewa - wodą  uwięzioną płasko - wyzwalaną przez niesyty wolności wiatr. 
Włosami sosny - gładzonymi jego ręką - włosami  rozśpiewanymi w szaloną wdzięczną pieśń. 
Ciemną głową topielicy - która palce rozsnuła  w poprzek fali - a uśmiech dała nieżywemu słońcu. 
Wyciągnięta na brzeg - płakała długo i nie wyschła  aż dotąd póki smutni ludzie nie zakopali jej w ziemi. 
Płomieniem.
(H. Poświatowska - "Czym jest miłość")

~Yuukki

On i Ona. Oni.

On - przystojny, wysoki, zawsze wyperfumowany - piękny zapach używany z umiarem. Marzenie każdej dziewczyny, powód zazdrości chłopaków.
Ona - zgrabna, białowłosa piękność. Marzenie faceta, powód zazdrości kobiet.
Mają znajomych podobnych do siebie, szukają nowych.
Nie trzeba być tak 'elitarnym' jak oni. Przyjmą do siebie każdego - bez względu na wiek, płeć, kolor skóry.
Umilą czas, zwalczą samotność, pokażą że możesz być kimś, możesz mieć znajomych i być królem, panem.


Poznajesz ich gdzieś, w klubie, u znajomych. Mało istotne. Coraz częściej spędzasz z nimi czas, twoi znajomi mówią, żebyś uważał. Nic sobie z tego nie robisz. Kochasz ich, oni ciebie.

W szkole zawsze szło ci dobrze, nagle bum odpuściłeś - oni pomogli ci to przetrwać.
Znajomi, z którymi się spotykałeś - niby mieli czas, ale bywało że siedziałeś sam. Wtedy oni przychodzili, siedzieli, rozmawiali, zabawiali. Czułeś się dobrze, czułeś się potrzebny.
Problemy rodzinne, kłótnie, zatargi, problemy z prawem - w każdej c…